PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA

ŚW. TADEUSZA APOSTOŁA

NA SADYBIE

W ramach przygotowania do odpustu parafialnego który odbył się 28 października, od niedzieli 20 października modliliśmy się nowenną do św. Tadeusza oraz modlitwą różańcową o godzinie 17:30. Istniała możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania w trakcie dodatkowych dyżurów w konfesjonałach w piątek i sobotę od godziny 17:30, jak również podczas każdej mszy świętej. Czas święta patronalnego dał naszej wspólnocie okazję do uzyskania odpustu - który można było uzyskać na zwykłych warunkach.

Przygotowanie do odpustu

Projekt kartki powinien zawierać treści związane z religijnym przeżywaniem Świąt Bożego Narodzenia. Spośród prac zgłoszonych do konkursu zostanie wybranych kilka, na podstawie których wydrukowane zostaną kartki świąteczne. Dla ich autorów przewidziane są nagrody rzeczowe. Cały przychód uzyskany z rozprowadzenia kartek przeznaczony zostanie na termomodernizację naszego kościoła. 

Projekty kartek mogą być wykonane w dowolnej technice tradycyjnej (np. malowane, rysowane, wycinane, wyklejane, wyszywane) lub może to być grafika komputerowa, albo połączenie różnych technik. Proporcje rozmiarów pracy (długość/szerokości) powinny odpowiadać proporcjom typowych kartek pocztowych – tak, aby mieściły się w standardowych kopertach formatu A6 lub DL. Projekty należy składać w formie materialnej (papierowej) lub zapisane w formie cyfrowej na płycie CD - w zakrystii lub kancelarii parafialnej do 1 grudnia br. Każda praca musi mieć dołączoną informację z imieniem i wiekiem autora (lub dopiskiem „osoba dorosła”) oraz numerem telefonu kontaktowego. Do udziału w konkursie zaproszeni są wszyscy: od najmłodszych do najstarszych, zarówno amatorzy jak i profesjonaliści.


Podziel się swoim talentem – weź udział w konkursie – wygraj nagrodę!

Konkurs na kartkę świąteczną

W niedzielę, 20 października obchodziliśmy 93 Światowy Dzień Misyjny, zwany popularnie Niedzielą Misyjną, będący dniem solidarności w modlitwie i pomocy materialnej misjom. Dzień ten w Polsce rozpoczyna Tydzień Misyjny. Niedziela Misyjna i następujący po niej Tydzień Misyjny wpisują się w wyjątkowy czas ogłoszonego przez papieża Franciszka Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. 
 

Przez tydzień mieliśmy możliwość wsparcia materialnie tego celu za przyczyną naszej parafianki p. Marii Czubak która 9 listopada po raz kolejny leci do Domu Dziecka KASISI w Zambii z posługą wolontariatu.

Niedziela misyjna

W niedzielę poprzedzającą 41 rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową - 13 października, w całej Polsce oraz środowiskach polonijnych obchodzony był XIX Dzień Papieski. Hasłem tegorocznego Dnia Papieskiego jest wezwanie Jezusa skierowane przez Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym do śpiących apostołów „Wstańcie, chodźmy!”. Tegoroczny Dzień Papieski wpisuje się też w 40 rocznicę pierwszej pielgrzymki Papieża Polaka do Ojczyzny. Dzień Papieski to także jego aspekt charytatywny związany z przykościelną i publiczną zbiórką pieniędzy na rzecz funduszu stypendialnego dla zdolnej młodzieży z niezamożnych rodzin.

Dzień Papieski

W niedzielę 10 listopada, modlimy się za śp. ks. kan. Andrzeja Kwaśnika - proboszcza naszej parafii, tragicznie zmarłego w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Jest to dnień Jego urodzin, imienin i zarazem miesięcznicy katastrofy. Krypta księdza Andrzeja Kwaśnika znajduję się w Panteonie Wielkich Polaków Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. 

 

Ksiądz Andrzej Kwaśnik przybył do naszej parafii 1 lipca 2007 (tego dnia odbył się Jego ingres). Przez niecałe trzy lata nasza parafia za Jego przyczyną zmieniła się zewnętrznie i wewnętrznie. Ksiądz Proboszcz odnowił naszą wspólnotę parafialną materialnie i duchowo. Przygotował nas do Jubileuszu 60-lecia parafii. Zostawił nam dziedzictwo - w szczególności Kaplicę Adoracji Najświętszego Sakramentu - z którego możemy korzystać i o które winniśmy dbać aby wydało dobre owoce. Nie pytajmy Boga dlaczego nam Go zabrał, ale dziękujmy Mu za to, że nam Go dał!

Msze święte w Jego intencji odbędą się w poniedziałek 11 listopada o godz. 8:00 i 18:00.

Księże Andrzeju - pamiętamy!

W sobotę 14 września w naszej parafii odbyły się obchody ogólnopolskiej akcji „Polska pod Krzyżem”. Rozpoczęły się one od różańca o godz. 14:30 po którym o 15:00 odmówiono koronkę do Bożego Miłosierdzia. Następnie o 15:15 rozpoczęła się msza święta a po niej wyruszyliśmy drogą krzyżową ulicami naszej parafii. 

Akcja „Polska po Krzyżem” była inicjatywą oddolną, mającą akceptację Kurii Metropolitalnej w Lublinie. Jej celem było ożywienie wiary i odpowiedź na profanacje i grzech pedofilii w Kościele. Odbyła się w święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Polska pod Krzyżem - obchody akcji w parafii

W najbliższy piątek 1 listopada obchodzić będziemy uroczystość Wszystkich Świętych. Tego dnia msze św. będą odprawiane według porządku niedzielnego (z wyjątkiem mszy św. o godz. 11:00 w dolnym kościele). Uroczystość ta należy do tzw. świąt nakazanych, w czasie których katolicy mają obowiązek udziału we mszy św. Jest to dzień wolny od pracy. Osoby które tego dnia nie będą mogły być na mszy św. powinny wziąć udział w wieczornej mszy świętej sprawowanej dzień wcześniej, tj. 31 października. Uroczystość ta przypada w piątek. Pojawia się więc pytanie: czy 1 listopada wolno jeść mięso? Wstrzemięźliwość – zgodnie z kanonem 1251 (KPK) – zostaje zniesiona przez uroczystość. Taką rangę ma dzień Wszystkich Świętych. Dlatego też 1 listopada 2019 roku – mimo piątku – wolno spożywać potrawy mięsne.

W sobotę 2 listopada obchodzimy natomiast wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych - Dzień Zaduszny. Msze św. o godz. 7:00, 8:00, 17:00 i 18:00. Po mszy św. o godz. 18:00 odbędzie się procesja (w kościele) za zmarłych z wyczytywaniem wypominek jednorazowych.

Pierwszy listopada, w tym dniu Kościół Katolicki wspomina Wszystkich Świętych, czyli tych, którzy już zostali zbawieni i cieszą się szczęściem w niebie. Drugi listopada to dzień pamięci o pozostałych zmarłych. Ten szczególny czas napawa nas refleksją i zadumą. Nie zapominajmy o modlitwie za zmarłych i pobożnym (modlitewnym) nawiedzeniu cmentarza.

 

Nawiedzając z modlitwą kościół/kaplicę w uroczystość Wszystkich Świętych oraz w Dniu Zadusznym możemy pod zwykłymi warunkami (wzbudzenie intencji jego otrzymania, bycie w stanie łaski uświęcającej, wyzbycie się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, przyjęcie w tym dniu Komunii Świętej, odnowienie naszej jedność ze wspólnotą Kościoła poprzez odmówienie np.: „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Wierzę w Boga” oraz modlitwy w intencjach bliskich ojcu świętemu) uzyskać odpust zupełny - czyli całkowite darowanie kar dla dusz w czyśćcu cierpiących. W świetle prawa kanonicznego nawiedzanie grobów zarówno pierwszego, jak i drugiego listopada, nie jest koniecznym warunkiem otrzymania odpustu zupełnego (z uwagi na chociażby trudy dotarcia w tym czasie na cmentarz).

 

Podczas oktawy uroczystości Wszystkich Świętych (od 1 do 8 listopada) wierni którzy pobożnie nawiedzą cmentarz i przynajmniej w myśli pomodlą się za zmarłych, również pod zwykłymi warunkami, mogą uzyskać odpust zupełny. W dniach od 1 do 8 listopada jest on zupełny, w ciągu roku cząstkowy. Aby być precyzyjnym warto dopowiedzieć, że od 3 do 8 listopada (włącznie) koniecznym warunkiem uzyskania odpustu zupełnego - jest nawiedzenie cmentarza. Przez pierwsze dwa dni listopada natomiast, można go uzyskać nawiedzając jedynie kościół bądź kaplice (publiczną lub pół-publiczną).

 

Odpusty można uzyskać raz dziennie i ofiarować wyłącznie w intencji zmarłego (jeden odpust, raz dziennie, za jednego zmarłego). Niekoniecznie muszą być to osoby nam znane, nie musimy wymieniać konkretnego imienia - wystarczy ofiarować odpust w intencji osoby zmarłej, która tego odpustu potrzebuje (za dusze w czyśćcu cierpiące). Warto również zaznaczyć, że przypadku braku pełnej dyspozycji wykluczenia przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, odpust będzie tylko cząstkowy.

Pobliski cmentarz Czerniakowski w dniach 1-8 listopada otwarty będzie w godzinach 7:00-22:00 (furtka przy głównej bramie).

Ci którzy chcieliby w tym czasie nawiedzić grób śp. Księdza Proboszcza Kanonika Andrzeja Kwaśnika w Panteonie Wielkich Polaków (Świątynia Opatrzności Bożej w Wilanowie) mogą to uczynić w następujących terminach: 1-3 listopada w godz. 10:00-18:00, 4-8 listopada w godz. 10:00-17:00. Wejście jest bezpłatne. Proszę mieć na uwadze fakt, że ze względów bezpieczeństwa (czujki pożarowe) nie można zapalać zniczy przy grobach.

Intencją papieską na listopad 2019 jest intencja ewangelizacyjna - o komunikację i pojednanie: aby na Bliskim Wschodzie, gdzie wspólnie żyją różnorodne wspólnoty religijne, zapanował duch dialogu i pojednania.

Czas modlitwy za zmarłych

28 października obchodziliśmy wspomnienie liturgiczne męczenników: św. Szymona i św. Tadeusza. Był to dzień naszego święta patronalnego do którego przygotowywaliśmy się od niedzieli 20 października nowenną do patrona i modlitwą różańcową. Tego dnia imieniny obchodził ksiądz proboszcz. Wszystkim Szymonom i Tadeuszom życzymy zdrowia, radości dnia codziennego, wszelkiej pomyślności, opieki Matki Bożej i błogosławieństwa Miłosiernego Boga.

Centralną mszę świętą o godz. 17:00 odprawił ks. bp Michał Janocha. Ekscelencja udzielił naszej młodzieży sakramentu bierzmowania i wygłosił kazanie które można odsłuchać poniżej.

 

Odpust w parafii!

Mater et Caput

SPACER WIRTUALNY

BAZYLIKA W 3D

Papieska arcybazylika Najświętszego Zbawiciela, św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie; Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata - tak brzmi pełna nazwa bazyliki laterańskiej, najważniejszej świątyni Kościoła katolickiego. W odróżnieniu od trzech pozostałych rzymskich kościołów patriarchalnych, przysługuje jej specjalny tytuł arcybazyliki, a każdy papież przybywa do niej w uroczystej procesji niedługo po wyborze. Znacznie częściej bazylika św. Piotra uznawana jest za najważniejszy kościół i katedrę rzymską - co jest to błędem. Może to m.in. wynikać z faktu, iż tak samo jak bazylika laterańska jest zaliczana do czterech wielkich kościołów patriarchalnych Rzymu (wespół z bazylikami: św. Pawła za Murami i Matki Bożej Większej) - wśród których pierwsze miejsce nadaje się właśnie watykańskiej bazylice świętego Piotra. Jednak to rocznica poświęcenia bazyliki laterańskiej jako jedyna ma rangę święta, a pozostałe trzy są jedynie wspomnieniami. To bazylika na Lateranie jest do dziś katedrą papieża, a więc głównym kościołem Kościoła katolickiego. I jako katedra papieża, jest parafią nas wszystkich - dlatego jako cały Kościół obchodzimy to święto.

 

Została wybudowana w 313 roku z rozkazu cesarza Konstantyna Wielkiego, po ogłoszeniu przezeń edyktu zaprowadzającego wolność wyznania wiary w Cesarstwie Rzymskim. Pierwotnie papież Sylwester I bazylikę dedykował jedynie Najświętszemu Zbawicielowi, jednak już w V wieku papież Grzegorz Wielki dodał kościołowi wezwania: św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty.

 

Świątynia laterańska jest nie tylko pierwszą katedrą rzymską, jest w ogóle pierwszym chrześcijańskim kościołem, wybudowanym i dedykowanym wyłącznie ku chwale Boga. Nazwa miejsca gdzie leży pochodzi od nazwiska starożytnych posiadaczy tych ziem, możnego rodu senatorów rzymskich (patrycjuszów). Laterani tam właśnie wybudowali sobie pałac, który zagarnął im Neron, a który następnie darowany został papieżowi przez Konstantyna Wielkiego.

 

Bazylika rozwijała się i zmieniała na przestrzeni dziejów. Za czasów Konstantyna Wielkiego miała pięć naw, tak jak dzisiaj - co świadczy to, że została zbudowana z wielkim rozmachem. Jej eklektyczny wystrój wnętrza odsłania przed nami historię Kościoła katolickiego. Pozostaje ona świadkiem burzliwych dziejów, co uzewnętrzniło się w jej architekturze i w nagromadzonych dziełach sztuki. W przeciwieństwie do bazyliki św. Piotra od której jest nieco mniejsza i gdzie wszystko w jej wnętrzu jest do siebie ściśle dopasowane, bazylika na Lateranie to rozchwiany, a nawet niewolny od zgrzytów melanż stylów, uświadamiający nam, że spokój i niezmienność nie zawsze były znakiem rozpoznawczym Kościoła w jego wędrówce przez dwa tysiąclecia.

 

Tak jak samo papiestwo - bazylika i pałac miały też swoje gorsze czasy. Była wielokrotnie niszczona, rabowana, odbudowywana i przebudowywana. Nazywaną ją bazyliką Konstantyńską. Liczne datki od papieży i innych dobroczyńców sprawiły, że zaczęto nazywać ją również „Basilica Aurea” tj. Złotą Bazyliką. W 455 roku podczas najazdu Wandalów, została ograbiona ze wszystkich bezcennych skarbów. Nie ominęły jej również trzęsienia ziemi i pożary (szczególnie w 1307r. i 1361r.). Zawsze jednak pozostała ona miejscem szczególnym dla Kościoła katolickiego.

 

W przylegającym do niej pałacu papieskim - współtworzącym z bazyliką jeden kompleks architektoniczny, od IV wieku znajdowała się pierwsza legalna siedziba papiestwa, w której to biskupi rzymscy mieszkali prawie 1000 lat (nieprzerwanie do roku 1308). W ciągu dziesięciu stuleci z Lateranu przewodziło Kościołowi stu sześćdziesięciu jeden papieży i odbyło się tam sześć soborów powszechnych. W 1377 roku papież Grzegorz XI powrócił do Rzymu z Awinionu, przenosząc siedzibę za Tyber, do Watykanu. Powodem tego był fakt, że w czasie nieobecności papieży w Rzymie (podczas niewoli awiniońskiej) bazylikę i pałac spustoszono, a po wspomnianym wcześniej pożarze w 1361 roku popadła ona w ruinę. Za każdym razem jednak, papieże dokładali wszelkich starań, by „Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata” powstała z ruin.

 

Bazylika jest wielka, ma ogromną nawę główną i po dwie boczne oraz spory transept. Nawę główną zamyka apsyda z tronem papieskim i wspaniałą trzynastowieczną mozaiką ponad nim, wykonaną w stylu wschodnim. Postacie apostołów ustawione w niszach nawy głównej pochodzą z XVIII wieku. Zbudowana została na planie krzyża łacińskiego.

 

Podczas II wojny światowej bazylika na Lateranie i powiązane z nią budynki były używane przez papieża Piusa XII, jako schronienie przed nazistami i faszystami włoskimi dla wielu Żydów i innych uchodźców. Pomimo, że znajduję się ona w centrum Rzymu, przynależy do Watykanu - posiada bowiem status eksterytorialności ustanawiający ją enklawą Państwa Watykańskiego. I tak, jak i cały Watykan, wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

Od XII wieku - 9 listopada obchodzone jest święto poświęcenia bazyliki św. Jana na Lateranie, łącząc wszystkich chrześcijan świata. Bazylika ta do dziś zachowała swoją szczególną godność, jest miejscem o wymiarze uniwersalnym, ściśle wiąże się z papieską posługą: przewodzenia, jednoczenia i chronienia ludu Bożego. Koreluję to z łacińskim napisem umieszczonym przed wejściem doń i oddającym wagę oraz rolę tego miejsca: Mater et Caput omnium Ecclesiarum Urbis et Orbis - Matka i Głowa Wszystkich Kościołów Miasta i Świata. Dziewiąty listopada jest jednocześnie dniem, w którym każda parafia, każda wspólnota wiernych, wspomina dzień poświęcenia swojej świątyni (nasz kościół: 22.05.1993) - wyrażając miłość i oddanie następcy świętego Piotra.

 

Tego dnia Kościół katolicki chce wyrazić swoją ogromną wdzięczność za wszystkie świątynie, jakie zostały przez jego wiernych i dla jego wiernych wystawione. Są ich setki tysięcy na całym świecie - od skromniutkich kaplic po wspaniałe bazyliki, imponujące rozmiarem i wystrojem. Wszędzie jednak jest Bóg - ten sam - wszędzie jest Jezus Chrystus! W najuboższej nawet kapliczce sprawuje się Jego Najświętsza Ofiara. Każdy kościół to Dom Boży w pełnym tego słowa znaczeniu oraz dom dzieci Bożych. Tu jest ich kołyska-chrzcielnica, jest stół, do którego cała święta wspólnota zasiada dla przyjęcia Eucharystii, jest i łaźnia, w której można oczyścić się z win. Wszyscy jesteśmy żywym domem Bożym. Podobnie jak z poszczególnych kamieni czy cegieł składa się budowla gmachu kościoła, tak i z wiernych składa się Chrystusowy Kościół. Tu jest pełnia, której próżno szukać gdzie indziej i dla każdego jest tu miejsce! Kiedy więc Kościół dziękuje Bogu za pierwszy kościół w jego dziejach, to nie mniejszą podziękę pragnie wyrazić za dar wszystkich innych świątyń i dobrodziejstwa, jakie w ich cieniu otrzymuje lud Boży.

 

Rocznica poświęcenia bazyliki laterańskiej jest obchodzona jako Święto Pańskie, w tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych znajduje się wyżej od niedziel okresu Narodzenia Pańskiego i Okresu Zwykłego. Na stałe do kalendarza liturgicznego święto to weszło za sprawą papieża św. Piusa V, który kazał umieścić je w mszale wydanym w 1570 roku.

Pomoc cierpiącym w Sudanie Południowym – to wiodący temat XI Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, którego tegoroczne hasło brzmi: „Przemilczane cierpienie”. Dzień solidarności, oprócz pomocy niesionej konkretnym Kościołom, ma na celu przybliżać nam tę prawdę o Kościele Jezusa Chrystusa i wiernych - naszych braciach i siostrach - którzy doznają dzisiaj prześladowania, cierpienia czy też marginalizacji w swoim życiu za to, że są uczniami Chrystusa. Głównym organizatorem jest papieskie stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przy współpracy z Episkopatem Polski. Od 2011 roku, decyzją papieża Benedykta XVI, Pomoc Kościołowi w Potrzebie stała się niezależną Fundacją Papieską, posiadającą osobowość prawną Państwa Watykańskiego. Dzięki swoim oddziałom w dwudziestu trzech krajach, zapewnia pomoc wspólnotom katolickim w ponad 140 krajach na całym świecie.

 

Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata, znajdujące się w Afryce Północnej i blisko dwa razy większe powierzchniowo od Polski. Niepodległość uzyskało 9 lipca 2011 roku w wyniku odłączenia się od Sudanu, po latach krwawych wojen domowych (1955-1972 i 1983-2005). Wojny te nie były toczone jedynie o niepodległość, ale także o szeroko rozumianą tożsamość kulturową – tradycję przodków i wolność religijną. Kwestia wiary i wyznawanej religii stanowiła jeden z głównych powodów rozłamu Sudanu na dwa niezależne państwa: Republikę Sudanu Południowego (chrześcijańsko-animistyczną ludność murzyńską) i Republikę Sudanu (muzułmańskich Arabów). Niepodległość nie przyniosła jednak ani upragnionego pokoju, ani poprawy sytuacji materialnej, przeciwnie – jeszcze bardziej ją pogorszyła. Nowy kraj odziedziczył bowiem po dawnych latach głębokie podziały plemienne, które wcześniej przysłonięte były walką ze wspólnym wrogiem – fundamentalizmem muzułmańskim. Z chwilą ogłoszenia niepodległości wybuchły one z jeszcze większą siłą i niespełna dwa lata od ogłoszenia niepodległości, wewnętrzny konflikt przerodził się w wojnę domową. Zebrała ona krwawe żniwo w postaci dziesiątek tysięcy istnień ludzkich. Konflikt w Sudanie Południowym zakończył się teoretycznie 12 września 2018 roku - jednak sytuacja tam nadal nie jest stabilna. Wojna domowa pociągnęła za sobą nie tylko dziesiątki tysięcy ofiar, ale również odbiła się na psychice dzieci - gdyż to one właśnie stanowiły większość bojowników - spośród których jedną trzecią były dziewczynki. Byli żołnierze to obecnie nastolatki pomiędzy 15 a 19 rokiem życia. Znaczna część z nich została uprowadzona i przemocą wcielona do grup paramilitarnych. Ze względu na bezpośredni udział w walkach, przeszło jedna trzecia z nich cierpi na zespół stresu pourazowego (wielu ma też depresję). Na domiar złego, po latach suszy przyszła dotkliwa powódź - spowodowana nadejściem ciepłego prądu morskiego El Niño. Dotknął on ten region po raz drugi w ciągu trzech lat. Trwający tam kryzys żywnościowy jest jednym z najpoważniejszych od lat.

 

Wszystko to sprawia, że sytuację ludności określić trzeba mianem katastrofy humanitarnej. W kraju liczącym ok. 12 mln. mieszkańców, 7 mln. głoduje, 3,5 mln. nie ma dachu nad głową, 60 proc. nie ma dostępu do czystej wody pitnej, 2 mln. błąka się po bezdrożach ukrywając się przez śmiercią, a 1,5 mln. uchodźców mieszka w obozach w krajach ościennych. Długo jeszcze można by wymieniać wykaz cierpień i bied Południowych Sudańczyków. Ten krótki przegląd głównych problemów pokazuje już, jak bardzo ich ojczyzna wymaga pamięci i wsparcia.

 

O wsparcie modlitewne i materialne prosi Polaków ksiądz biskup Stephen Nyodho Ador Majwok z diecezji Malakal w Sudanie Południowym. W przekazie do Polaków papież Franciszek zachęcił do modlitwy i wsparcia dla chrześcijan, którzy cierpią tylko za to, że wyznają wiarę w Chrystusa:„Wasza modlitwa i konkretne dzieło solidarności niech przynosi wytchnienie i wsparcie braciom i siostrom, którzy cierpią dla Chrystusa w różnych częściach świata.”.

 

Średnio co 5 minut na świecie ginie chrześcijanin. Rocznie ok. 105 tys. chrześcijan ginie za wiarę w Chrystusa. W niedziele 10 listopada, przed kościołem, po każdej mszy świętej - zbierane będą do puszek ofiary na pomoc dla naszych prześladowanych braci i sióstr z Sudanu Południowego. Wpłat można również dokonywać bezpośrednio na konto PKWP z dopiskiem „SUDAN”.

 

Sudan Południowy - Przemilczane Cierpienie!

W listopadzie 1918 roku, 101 lat temu Polska wróciła na mapy świata! Po rozbiorach i 123 latach niewoli, rusyfikacji i germanizacji, po trudnych walkach - odzyskała prawo do samostanowienia! Upragnioną wolność. Wymodliły, wypracowały i wywalczyły ją całe pokolenia Polaków, które w okresie niewoli wytrwale przekazywały nowym generacjom przywiązanie do języka i kultury narodowej. Uczmy się od naszych przodków że warto wierzyć i dążyć do tych wartości którym na imię: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Życzmy sobie wzajemnie, odnajdywania niepodległości w codziennej pracy, w szanowaniu tradycji i przeszłości, w budowaniu przyszłości Polski i dążeniu do jej rozwoju - abyśmy wolną i niepodległą Ojczyznę przekazali następnym pokoleniom.

 

Razem z Kościołem dziękujmy Panu Bogu i Maryi - naszej Królowej, za wszystkich bohaterów, dzięki którym żyjemy w wolnej Ojczyźnie, za niepodległą Polskę i za każdego człowieka, który w niej jest niepodległy. „Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość” – niech te słowa św. Jana Pawła II są dla nas drogowskazem, zadaniem i mottem...

 

Uroczyste msze święte i modlitwy za Ojczyznę, marsze, manifestacje, a także koncerty pieśni patriotycznych i różne inicjatywy promujące wiedzę historyczną – złożą się na obchody Narodowego Święta Niepodległości. O godzinie 9:00 w Świątyni Opatrzności Bożej, rozpocznie się msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem arcybiskupa metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza. Homilię wygłosi biskup polowy Wojska Polskiego bp. gen. bryg. dr Józef Guzdek. Podczas Eucharystii Prezydent Rzeczypospolitej zapali Świecę Niepodległości.

 

W czerwcu 1867 roku po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnych św. Jozafata Kuncewicza papież Pius IX, obdarzony przez naszych przodków mianem Defensor Poloniae (obrońca Polski), podarował Warszawie świecę z życzeniem, by zapalono ją dopiero wówczas, gdy Polska będzie już wolna. W 1920 roku Prymas Polski kardynał Edmund Dalbor wraz z arcybiskupem metropolitą warszawskim kardynałem Aleksandrem Krakowskim przywieźli świecę z Watykanu do archikatedry warszawskiej, gdzie podczas uroczystej Eucharystii zapalił ją marszałek Sejmu ustawodawczego Wojciech Trąmpczyński na znak tego, że Ojczyzna nasza wolność odzyskała! Świeca przez lata okupacji niemieckiej 1939-1945 i podczas lat PRL-u była przechowywana w oratorium w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym św. Jana Chrzciciela w Warszawie, a od lat osiemdziesiątych wystawiona w gablocie przy bocznym ołtarzu w kościele seminaryjnym przy Krakowskim Przedmieściu. Po raz pierwszy, po blisko 100 latach, 3 czerwca 2018 r. w XI Święto Dziękczynienia, została zapalona w Świątyni Opatrzności Bożej przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę na znak wolności i niepodległości Polski. Niech uroczyste świętowanie odzyskania niepodległości zwieńczy nasza wspólna modlitwa w intencji Ojczyzny. Na zakończenie dnia, o godz. 19:18 zapalmy nasze świece, odmawiając Akt Dziękczynienia Polski.

 

Od 2017 do 2021 roku realizowany jest wieloletni program „Niepodległa”. Tak długi okres wynika z założenia, że odzyskanie niepodległości nie było wydarzeniem jednorazowym, ale procesem. W tym roku po raz drugi odbędzie się akcja "Niepodległa do hymnu" - równo o godzinie 12:00 na terenie całego kraju oraz za granicą, podczas większych i mniejszych uroczystości, rozbrzmi „Mazurek Dąbrowskiego”.

 

Niech żyje wolna, niepodległa, suwerenna Polska! Cześć i chwała bohaterom wolnej, niepodległej Ojczyzny!

 

Ojczyznę wolną...

Orędzie Matki Bożej z Fatimy sprzed ponad stu lat wciąż jest aktualne, a zapowiedziane wydarzenia jeszcze się nie dopełniły. Wizja piekła – ukazana przez Matkę Bożą 13 lipca 1917 roku – była absolutnie niezbędnym skorygowaniem niedorzecznego przekonania, że wszyscy pójdziemy do nieba bez względu na to, co robiliśmy za życia.

 

Odmowa nawracania się leży u podstaw poważnych katastrof moralnych, a piekło jest realną rzeczywistością. Jesteśmy zagrożeni niebezpieczeństwem znalezienia się w nim.

 

Nieprzyjaciel jest bardzo mocny. Nie trzeba się łudzić: trzeba się z tym liczyć, jeśli nie chce mu się ulec, dusza poznaje to dzięki światłu, jakie Bóg wlewa w jej wnętrze. Jeśli nie czuwa, to zawsze naraża się na niebezpieczeństwo. Sama myśl, że można utracić wszystko przez jeden upadek, powoduję drżenie, jak podmuch wiatru porusza trzcinę. Straszliwa jest potęga, szatana, o której wspomniałem przed chwilą, ale niech będzie chwała Bogu za to, że dał pomoc dla mego zbawienia: efekt zwycięskiego boju jest w ręku naszej niebieskiej Matki. Wspierany i kierowany przez tak dobrą Matkę, będę walczył dotąd, dopóki spodoba się to Panu, bezpieczny i pełen ufności do Matki, która nigdy nie dozwoli mi zginąć.

(Święty Ojciec Pio - Epistolario I, s. 576)

 

Pragnieniem Maryi było, aby trzynasty dzień każdego miesiąca stał się dniem Jej poświęconym - by w tym dniu gromadzono się w kościołach na modlitwie różańcowej. Modlitwa pokutna za tych, którzy nie uznają swojej grzeszności, a także za grzechy własne - winna być naszą odpowiedzią na Jej apel. 

 

Wypełnianie prośby Matki Bożej nie ogranicza się wyłącznie do trzynastego dnia miesiąca, ani nie ma charakteru jednorazowego. Istotę stanowi wzbudzanie chęci przemiany życia poprzez osobiste nawrócenie - rozumiane jako proces, oraz kształtowanie w nas postawy pokutno-wynagradzającej za grzechy własne i grzechy bliźnich. Fatima wzywa do poświęcenia i nabożeństwa wynagradzającego w pierwsze soboty. Praktyki te, wypływają z przesłania przekazanego światu przez siostrę Łucję w 1925 roku, do których naród Polski zobowiązał się w 1946 roku. Chciejmy wypełniać to zobowiązanie i zawierzajmy się Maryi. Ona nie skupia uwagi na sobie, ale pokornie kieruje nas ku Synowi.

 

Kaplica adoracji Najświętszego Sakramentu otwarta jest w godzinach: 8:30 - 17:30. Wieczorem o godzinie 18:00 nowenna i msza św. wspólnotową za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny.

 

 

          

Dzień Fatimski

Przykre jest to, że dziś coraz częściej zarówno kalendarze liturgiczne, jak i zwykłe kalendarze katolickie przechodzą obojętnie wobec tak ważnego dnia. Był taki czas, że obraz NMP Ostrobramskiej doznawał niemal równej czci co wizerunek NMP Częstochowskiej. Podobnie jak od siedmiu wieków Matka Boża Częstochowska na Jasnej Górze, tak Pani Ostrobramska, Matka Wschodu i Zachodu, od ponad trzystu lat króluje z wysokości swojego nadbramnego wzniesienia całej ziemi litewskiej, białoruskiej i polskiej.

 

Obraz powstał na początku XVII wieku. Na przełomie XV-XVI wieku powstało w Wilnie dziewięć bram obronnych. Średniowiecznym zwyczajem zawieszano na nich obrazy Chrystusa, Matki Boskiej, świętych - by Pan Bóg ochraniał miasto. Tylko jedna z tych bram się zachowała. Nazywano ją Miednicką lub Krewską, później Ostrą. Zainicjowany w 1671 roku przez karmelitów i narastający od połowy XVIII wieku kult Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia do połowy XIX wieku miał charakter lokalny w obrębie Wielkiego Księstwa Litewskiego, gdzie jednoczył wiernych obrządków łacińskiego i wschodniego.

 

Na obrazie znajduję się wizerunek ostrobramskiej Pani ubranej w czerwoną tunikę z podwiniętymi rękawami. Z szyją okrytą szalem, a głową – białą chustą. Z widoczną jedynie wyrazistą twarzą i skrzyżowanymi na piersiach dłońmi. Wizerunek przedstawia Madonnę bez Dzieciątka. Ostrobramska Pani jest w stanie błogosławionym - wpatrując się w Nią, w sposób mistyczny możemy dostrzegać ukrytego w Niej Pana Jezusa. Twarz Jej jest pociągła, głowa lekko pochylona w prawo, szyja smukła, oczy półprzymknięte, ręce skrzyżowane na piersiach. Odziana jest w płaszcz zielonawoniebieski, tunikę fałdzistą, czerwoną o zawiniętych szerokich rękawach. Tło obrazu jest zaś brązowe, a głowa Maryi otoczona promienną aureolą. Około 1671 roku wizerunek Matki Miłosiernej został zasłonięty srebrną, złoconą sukienką. Od 1849 roku charakterystyczną ozdobę obrazu stanowi wotum - wielki, odwrócony sierp srebrnego półksiężyca. Choć nigdy nie był przymocowany do obrazu, tworzy z nim jednak optycznie jedność, pełniąc rolę wyrazistego akcentu zamykającego kompozycję całości. Na całą kompozycję wizerunku Pani Ostrobramskiej składają się dwie korony, nałożona jedna na drugą.

 

Około połowy XIX wieku kult Matki Boskiej Ostrobramskiej zaczął nabierać charakteru ogólnokrajowego i niepodległościowego. W czasach zaborów i powstań wizerunek Matki Ostrobramskiej stanowił symbol polskości i niepodległości. Wkrótce po odzyskaniu niepodległości przez Polskę pomyślano o koronacji obrazu Matki Boskiej. Arcybiskup Romuald Jałbrzykowski, metropolita wileński w czasie swojej pierwszej wizyty w Rzymie na audiencji w dniu 21 stycznia 1927 roku poprosił papieża Piusa XI o pozwolenie na koronację. Dekret wyrażający zgodę na to wydała Kongregacja Obrzędów dn. 9 lutego 1927 roku. Koronacja koronami papieskimi obrazu ostrobramskiego odbyła się 2 lipca 1927 roku na Placu Katedralnym w Wilnie. Dokonał jej kardynał Aleksander Kakowski, metropolita warszawski z udziałem Prezydenta Ignacego Mościckiego, Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda, biskupów i duchowieństwa. Obraz otrzymał wtedy tytuł Matki Miłosierdzia. Wyjęto go z ołtarza w kaplicy i włożono w specjalny feretron, obramowaniem dla obrazu był baldachim z koroną królewską, z drugiej strony obrazu był płaszcz z wyhaftowanym orłem. Nowe złote korony, których wówczas użyto, zaginęły w czasie II wojny światowej. Była to wielka uroczystość nie tylko religijna, lecz i państwowa. Uczestniczył w niej także Marszałek Piłsudski, urodzony na Wileńszczyźnie, dla którego Wilno było najukochańszym miastem, a szczególnym miejscem była kaplica w Ostrej Bramie. Właśnie tu, wśród tysięcy wotów znajduje się srebrna tabliczka od Marszałka z napisem „Dziękuję Ci Matko za Wilno”.

 

Podczas wojny Cudowny Obraz decyzją arcybiskupa metropolity Romualda Jałbrzykowskiego pozostał w Wilnie, wśród swoich wiernych, modlących się o wyzwolenie spod okupacji niemieckiej i sowieckiej. W sowieckim Wilnie Ostra Brama pozostawała otwarta. W 1993 roku Ostrą Bramę nawiedził papież Jan Paweł II. Ofiarował wtedy Matce Bożej Miłosierdzia złotą różę.

 

18 listopada 2018 roku na zakończenie odpustu arcybiskup wileński Gintaras Grušas nałożył złotą koronę na obraz Matki Miłosierdzia w Ostrej Bramie. Do tej pory zdobiły go dwie korony: większa srebrna (1750 r.) i mniejsza, wykonana z miedzi i pozłacana (1700 r.). Właśnie zamiast tej mniejszej została umieszczona nowa korona ze złota, wykonana z wotów ofiarowanych przez wiernych i pobłogosławiona przez papieża Franciszka podczas podróży apostolskiej na Litwie.

 

NMP Ostrobramska, Matka Miłosierdzia jest główną Patronką archidiecezji białostockiej i dzień 16 listopada jest obchodzony jako uroczystość, natomiast w archidiecezji warmińskiej, diecezji łomżyńskiej i diecezji drohiczyńskiej dzień ten jest liturgicznym świętem. Sąsiadująca z nami parafia Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia na Stegnach tego dnia obchodzi swoje święto patronalne.

 

 

I w Ostrej świecisz Bramie!

Ufność nieszczęśliwych nigdy ich nie zawiedzie – te słowa Psalmu to motto przesłania papieża Franciszka na obchodzony już po raz trzeci Światowy Dzień Ubogich. Zwrócenie uwagi i uwrażliwienie nas na problemy tych, którzy potrzebują naszej pomocy to jeden z celów tego dnia. Ma on skłonić wspólnoty i każdego ochrzczonego człowieka do refleksji nad tym, że ubóstwo znajduje się w samym centrum Ewangelii oraz nad faktem, że dopóki Łazarz leży u drzwi naszego domu, nie może być sprawiedliwości ani też pokoju społecznego.

 

O tym, że pomoc potrzebującym powinna wykraczać poza ramy okazjonalnych akcji i kampanii, nie trzeba nikogo przekonywać. Papież Franciszek akcentuje to wyraźnie w swoim orędziu, zaznaczając jednak, że inicjatywy towarzyszące Światowemu Dniu Ubogich także odgrywają istotną rolę. Ten czas stwarza nam okazję na spotkanie z biedą oraz ubóstwem. Lecz postrzeganie go jako święta wyłącznie ludzi bezdomnych, jest nie do końca prawidłowe. Bardzo często człowiek ubogi jest utożsamiany z biednym. Ta bieda we współczesnym świecie ma różne oblicza. Twarz ubogiego może być naznaczona zarówno cierpieniem, bólem, chorobą, samotnością, a także uzależnieniem. Dlaczego warto i o nich pamiętać nie tylko tego dnia.

 

Bezdomność, jest problemem który dotyka w naszym kraju ponad 30 tysięcy osób! Nie sposób zamknąć nań oczy. Stereotypy i uprzedzenia, jakie budzi w społeczeństwie ta kwestia, przyczyniają się często do skrajnej marginalizacji tego zjawiska. Nie ułatwia to osobom bezdomnym powrotu do normalnego życia. Brak zrozumienia istoty społecznej odpowiedzialności za los bezdomnych prowadzi do znieczulicy społecznej, a nawet niechęci względem tego problemu. Wykluczeni bezdomni przestają czuć się częścią społeczeństwa. Zostają odgrodzeni od niego niewidzialną barierą. To prowadzi z czasem do degradacji ich psychiki i wiążącego się z tym całego spektrum szkodliwych uwarunkowań. Bezdomność uderza w ludzką godność, w konsekwencji powoduje to upadek emocjonalny i mentalny człowieka. Reagując, nie tylko przywracamy wiarę w dobro i miłosierdzie, ale pokazujemy szacunek dla godności ludzkiej jako takiej i przeciwdziałamy pogłębianiu się tego problemu. Warto zaznaczyć, że pomaganie bezdomnym jest procesem wielowymiarowym. Nie jest to pomoc bezwarunkowa, ponieważ ze względu na specyfikę tego zjawiska, nie może taka być. Wykształcenie się postaw aspołecznych i roszczeniowych u wielu bezdomnych, wymusza konieczność stawiania jasnych granic i ram udzielanej pomocy. W innym przypadku bardzo łatwo jest wspomóc osoby bezdomne w ich bezdomności, zamiast je z niej wyciągnąć. Każdy przypadek jest inny, a pomaganie jest sztuką, która wymaga wiedzy...

 

Pomoc potrzebującym, wyrażająca się w wielu różnych formach, to nasz chrześcijański obowiązek, a nie opcja! Rozumiemy ją jako niesienie światu autentycznej miłości, będącej darem samego Boga.

 

Caritas Archidiecezji Warszawskiej wraz z innymi organizacjami niosącymi pomoc osobom bezdomnym mieszkającym na terenie Warszawy zaprasza wszystkich potrzebujących do wspólnego stołu, a tym samym uwrażliwia mieszkańców stolicy na potrzeby osób bezdomnych zwłaszcza w perspektywie zbliżającej się zimy. My zapraszamy na mszę świętą o godz. 12:30, a następnie wspólną agapę w salce na dole.

 

Światowy Dzień Ubogich

25 listopada, bezpośrednio po ostatniej niedzieli roku liturgicznego rozpocznie się pierwszy etap wizyty duszpasterskiej. Zapraszamy do zapoznanie się z planem na cały jej pierwszy etap.

 

Wizyta Duszpasterska 1/2

Wiele jest w ciągu roku dni, które kościół poświęca na uczczenie Matki Najświętszej. Większość z nich ma oparcie albo w wydarzeniu z Jej życia, albo w tajemnicy Jej duszy. To ma oparcie zarówno w wydarzeniu z Jej życia, jak i w tajemnicy Jej duszy. Jest to Jej pierwsze świadome spotkanie z Bogiem, spotkanie u początku Jej życia. Przez ustanowienie święta Ofiarowania Maryi w świątyni i przez fakt zachowania tego święta w najnowszej liturgii, Kościół chcę nam przypomnieć prawdę zasadniczą, nie podlegającą żadnej wątpliwości, że Maryja od zawsze była przeznaczona w planach Bożych dla wypełnienia wielkiej zbawczej misji.

 

Po łacinie wydarzenie to określa się mianem „Praesentatio Beatae Mariae Virginis”. Dosłownie znaczy to: prezentacja Najświętszej Dziewicy. Słowo praesentatio tłumaczy się to także jako prezent. Matka Najświętsza przyniosła siebie Bogu w darze, w prezencie. W 1372 roku wprowadził je w Avinionie papież Grzegorz XI, a w 1585 roku papież Sykstus V rozszerzył je na cały Kościół.

 

W dawnych czasach istniał wśród Żydów zwyczaj religijny, polegający na tym, że dzieci ofiarowywano służbie Bożej. Dziecko, zanim ukończyło piąty rok życia, zabierano do świątyni w Jerozolimie i oddawano kapłanowi, który ofiarowywał je Panu. Zdarzało się czasem, że dziecko pozostawało dłużej w świątyni, wychowywało się, uczyło służby dla sanktuarium, pomagało wykonywać szaty liturgiczne i asystowało podczas nabożeństw. Święta Anna, matka Maryi, przez wiele lat była bezdzietna. Mimo to nie utraciła wiary i ciągle prosiła Boga o dziecko. Złożyła obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Tak zrobiła, choć po tylu latach oczekiwania na upragnione potomstwo musiało to być wielkie poświęcenie z jej strony. Tradycja informuję, że wydarzenie to miało miejsce w latach najwcześniejszych Maryi. Jej rodzice św. Joachim i św. Anna przedstawili Ją Bogu w świątyni w obecności kapłana Zachariasza. Przedstawiła się i Ona, przede wszystkim wewnętrznie, przynosząc w darze swoją niepokalaną duszę i całą swoją osobę.

 

Tradycja przypomina odpowiedź, jaką Maryja dała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Dała ją nie tylko słowem, ale wolą, sercem i całym swoim jestestwem. Święto oddania przekazuję nam tę prawdę, że mamy się oddać Bogu na wzór Maryi. To jest fundament, sprawa podstawowa! Różne sprawy składają się na całość człowieczeństwa, a podstawą jest to oddanie. Jeżeli się przyjrzymy naszemu życiu w Kościele, to Kościół nas dyskretnie, ale konsekwentnie, do tego prowadzi. Bo co oznacza chrzest - że człowiek oddaje się Bogu, co znaczy przygotowanie do pierwszej Komunii świętej - Kościół nas wychowuje do oddania Bogu. Jak byśmy przeszli historię świętych, wszędzie odnajdziemy ten fundament - oddanie Bogu, całkowite, coraz bardziej rosnące i rozkwitające. Wszystko inne się rozpada, gruntem jest oddanie Bogu. Ono winno się dokonywać poprzez wszystko co czynimy.

 

Maryja uczy nas, także w jaki sposób człowiek może stać się darem dla Pana Boga, jaka jest metoda tego oddania siebie. Miała Ona głęboką świadomość tego, że jest Jego, świadomość swojej stworzoności. Na wzór naszej Matki, aby coraz bardziej oddawać siebie Panu Bogu, musimy koniecznie wszystko to, czym żyjemy, co czynimy, kim jesteśmy, wciąż Jemu przedstawiać. Nie możemy z tym wszystkim od Niego uciekać. Przedstawiać to znaczy kierować się z zaufaniem jak do Ojca, przynosić Mu wszystko. Wszystkie sprawy naszego życia! Być przed Panem Bogiem tak otwartym, aby On mógł czytać.

 

W naszych czasach nie ma już zwyczaju ofiarowywania swoich dzieci Bogu na służbę w świątyni. Wszyscy jednak zostaliśmy niejako przedstawieni Bogu przez naszych rodziców w czasie chrztu. Nie powinniśmy zapominać o tamtym wydarzeniu, ale nieustannie odnawiać w swoim życiu chęć poświęcania siebie Bogu i szukania Jego woli.

 

Wszystkim siostrom klauzurowym które we wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny obchodzą swoje święto, życzymy aby w każdej z was dokonało się spotkanie z Bogiem, jakie dokonało się w Matce Najświętszej.

Ofiarowanie Maryi Panu Bogu

Wspomnienie Świętej Cecylii

22 listopada w Kościele katolickim wspominamy św. Cecylię, czczoną jako patronkę muzyki kościelnej, muzyków, chórzystów, lutników, organistów i zespołów wokalno-muzycznych. Jest ona także jedną z najbardziej znanych męczennic.

 

Narodziła się w rodzinie piastującej najwyższe urzędy w Rzymie. Żyła najprawdopodobniej na przełomie II i III wieku. W zachowanych opisach jej męczeństwa trudno odróżnić fakty historyczne od legend. Wiemy, że złożyła ślub czystości i pomimo że zmuszono ją do małżeństwa z poganinem Walerianem, nie tylko nie złamała owego ślubu, lecz jeszcze pozyskała dla Chrystusa swego męża i jego brata. Po ślubie rozdała ubogim cały swój majątek. Gdy wybuchły prześladowania chrześcijan trafiła do aresztu. Żołnierze oczarowani jej urodą błagali ją, by porzuciła chrześcijaństwo, nie chcieli bowiem jej zabić. Pod wpływem jej świadectwa nawróciło się 400 żołnierzy. Święta Cecylia wraz ze swym mężem i szwagrem poniosła śmierć męczeńską. Istnieją różne wersje jej męczeństwa – według jednych miała być najpierw przypalana żywym ogniem, a następnie ścięta toporem (co oznaczałoby celowe poniżenie rzymskiej obywatelki, której przysługiwało ścięcie mieczem), a według innych duszona w łaźni, a gdy to się nie udało, ścięta mieczem. W każdym razie oddała życie dla Chrystusa za panowania cesarza Aleksandra Sewera (222–235 r.). Jej ciało w stanie nienaruszonym odnaleziono w roku 821 w katakumbach św. Kaliksta, po czym papież Paschalis I dokonał translacji jej sarkofagu do Bazyliki Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu wzniesionej w IV wieku w miejscu, gdzie stał dom świętej.

 

W średniowieczu na skutek błędnego tłumaczenia treści jednej z antyfon oficjum brewiarzowego: Cantantibus organis Coecilia Domino decantabat święta Cecylia została uznana za patronkę śpiewu kościelnego i muzyków. Owo sformułowanie antyfony spowodowało powstanie licznych przedstawień ikonograficznych świętej która gra na instrumencie przypominającym organy. Nie należy mieć jednak tłumaczom za złe ich pomyłki bowiem święta Cecylia wyśpiewała Panu Bogu czystym i ufnym sercem najpiękniejszą pieśń. Pieśń swojego życia.

 

Święta Cecylia może być opiekunką naszego głosu i zaangażowania się przez śpiew w świętą liturgię. Może być także przewodniczką i opiekunką dla tych, którzy chcą zachować czyste serce.

 

Z okazji święta patronalnego, wszystkim osobom zaangażowanym w muzykę i śpiew w naszej parafii, a więc: chórowi „Laudemus Cantum", dwóm scholom oraz panom organistom - pragniemy podziękować za zaangażowanie i Wasze posługi dzięki którym w życie naszej parafii wplata się piękno. Jesteśmy świadomi ogromnej roli muzyki i śpiewu kościelnego w upiększaniu i głębszym przeżywaniu przez nas liturgii, dlatego pragniemy zapewnić Was o naszej głębokiej wdzięczności i apelujemy abyście nie przestawali być czytelnym znakiem i autorytetem dla całej parafii i wszystkich wiernych. Dziękujemy za życzliwość i szacunek, za świadectwo łączności z naszą wspólnotą, za postawę zachęcającą nas do śpiewu. Życzymy abyście wykonując śpiew liturgiczny i muzykę organową czerpali radość z pełnienia służby Bożej i cieszyli się błogosławieństwem wypraszanym przez świętą Cecylię.

 

Wieczór Uwielbienia

Ostatniego dnia roku liturgicznego, serdecznie zapraszamy na wspólną modlitwę uwielbienia.


Króluj Nam Chryste!

Obchodzimy dzisiaj uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Tą niedzielą zamykamy rok liturgiczny, w czasie którego wraz z całym Kościołem odkrywaliśmy na nowo tajemnicę Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata. Dzisiaj uświadamiamy sobie, że Jezus wszedł w naszą historię, we wszystkie zakamarki naszej egzystencji, aby być Bogiem z nami, Bogiem bliskim a nie Bogiem dalekim. Najbliższa niedziela to już pierwsza niedziela Adwentu, która rozpocznie na nowo cykl zbawczego dzieła Odkupienia.

 

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata wprowadził do liturgii papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. na zakończenie roku jubileuszowego. Nakazał wtedy, aby we wszystkich kościołach tego dnia po głównym nabożeństwie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówić litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu.  Uroczystość ta ma nam uświadomić, że Chrystus jest Królem całego stworzenia – wszechświata. Jego panowanie nie wynika z jakichś dokonań, z wybrania czy z wywalczenia tej godności. On jest Królem, bo jest Bogiem - Człowiekiem, Stworzycielem i Odkupicielem. Z tego właśnie tytułu ma absolutną władzę. Bóg nie tylko stworzył świat, ale ciągle go stwarza i nim włada. Królestwo Jezusa jest czymś zupełnie innym od wszystkich królestw ziemskich. Dotyczy ono wszystkich narodów, wszystkich miejsc i wszystkich czasów. Ono już istnieje w Kościele, choć jeszcze nie zostało do końca wypełnione. Dlatego właśnie w codziennej modlitwie, którą zostawił nam sam Chrystus, wołamy z nadzieją: Przyjdź królestwo Twoje!

 

Przeżywając tę uroczystość stańmy z wielką miłością przed Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie, bo On jest morzem niewyczerpanego miłosierdzia. Za publiczne odmówienie Aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Chrystusowi Królowi w uroczystość Chrystusa Króla można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami.

 

Reforma soborowa w 1969 roku przeniosła uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata z ostatniej niedzieli października na ostatnią niedzielę Roku Kościelnego. Ma to podkreślić, że wszystko, co rodzaj ludzki w nadprzyrodzonym i przyrodzonym porządku posiada i czego się spodziewa, ma swój początek i mieć będzie swój chwalebny koniec w Jezusie Chrystusie.

 

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata to zarazem święto patronalne służby liturgicznej. Życzymy Wam wytrwałości, niegasnącego zapału i głębokiego przekonania, że służycie samemu Chrystusowi. Niech czas przy ołtarzu pomaga Wam stawać się lepszymi ludźmi. Dziękujemy za to, że jesteście i jacy jesteście! Pamiętamy także o wszystkich byłych ministrantach i lektorach.

Akcji Katolickiej która również obchodzi swoje święto patronalne, dziękujemy, za to, że jesteście solą ziemi, że pogłębiacie Waszą formację chrześcijańską i współpracujecie z hierarchią w realizowaniu misji Kościoła, że reprezentujecie pełny, żywy i czynny katolicyzm. Dziękujemy za wszystko, co czynicie i na przestrzeni lat uczyniliście na rzecz naszej parafii.

 

  
 

Cudowny Medalik

Cudowny medalik noszą miliony osób na całym świecie. To najsłynniejszy medalik świata. Wiele z nich otrzymało łaski obiecane przez Matkę Bożą. To nie przypadek, że właśnie ten medalik jest tak niezwykle ceniony...

 

Wszystko zaczęło się w 1830 roku we Francji. W zaciszu kaplicy klasztornej Sióstr Miłosierdzia przy paryskiej ulicy du Bac młoda siostra zakonna, Katarzyna Labouré, przeżyła niezwykłe spotkanie. Ukazała się jej postać Matki Bożej. Podczas objawienia Maryja powierzyła Katarzynie konkretne zadanie do wypełnienia: miała ona postarać się o wybicie medalika na wzór, jaki pokazała jej Matka Boża podczas objawienia. Równocześnie Katarzyna otrzymała obietnicę, że „wszystkie osoby, które nosić będą na szyi ten medalik, otrzymają wielkie łaski. Łaski będą obfite dla tych, którzy nosić go będą z ufnością". Katarzyna zwierzała się ze wszystkiego swemu spowiednikowi, który początkowo podchodził do sprawy objawień bardzo ostrożnie. Po upływie czasu i rozeznaniu przedstawił jednak tę kwestię arcybiskupowi Paryża. Dzięki przychylności arcybiskupa medalik po raz pierwszy wybito w 1832 roku - dwa lata po objawieniu.


Medalik zaczął się bardzo szybko rozprzestrzeniać. Za jego pośrednictwem dokonywało się wiele nawróceń i uzdrowień. Coraz więcej ludzi mówiło o szczególnych łaskach i dobrodziejstwach, których doświadczali w swoim życiu poprzez ufność w opiekę Maryi Niepokalanej, której wizerunek widnieje na medaliku. Wzbudziło to zainteresowanie arcybiskupa Paryża (de Quelen), który zlecił dokładne zbadanie wydarzeń związanych z objawieniami medalika. W wyniku tych prac wywnioskowano, iż poprzez dobro, które wyraźnie się dokonuje, Matka Boża pragnie potwierdzić prawdziwość objawień siostry Katarzyny i przekazać konkretne orędzie światu. Do tego wniosku przychylił się także papież Grzegorz XVI, gdy w 1846 r. doszło do głośnego nawrócenia Żyda Alfonsa Ratisbonne'a. Zaś ludzie noszący medalik i doświadczający przez niego różnych dobrodziejstw, spontanicznie zaczęli nazywać go „cudownym”.

 

Objawienia Maryi świętej Katarzynie Labouré w roku 1830 były początkiem całego cyklu wielkich objawień maryjnych. Cykl ten miał swój dalszy ciąg w La Salette (1846), w Lourdes (1858) i osiągnął punkt kulminacyjny w Fatimie (1917). Od roku 1830 Maryja objawia się opłakując grzechy świata, ofiarując przebaczenie oraz miłosierdzie dla grzesznej ludzkości i przepowiada surowe kary, jeżeli ludzkość się nie nawróci. Ale też zapowiada, że po tych karach nadejdzie wspaniały triumf dobra. W listopadzie 1876 roku, na miesiąc przed śmiercią, święta Katarzyna Labouré potwierdziła: „Nadejdą wielkie katastrofy.... krew popłynie ulicami. Przez chwilę będzie panowało przeświadczenie, że wszystko jest już stracone. Ale wszystko zostanie wygrane. Przenajświętsza Dziewica wybawi nas. Tak, kiedy ta Dziewica, ofiarując świat Ojcu Przedwiecznemu zostanie uczczona, będziemy uratowani i będziemy mieli pokój". Dla naszego pocieszenia 13 lipca 1917 r. Maryja obiecała w Fatimie: „W końcu moje Niepokalane Serce zatriumfuje".

 

Objawienie medalika, zwanego „cudownym”, choć oficjalnie zatwierdzone przez Kościół, nie należy jednak do depozytu wiary. Jest objawieniem prywatnym, które nawet uznane nie stanowią dogmatu. Kościół „nie zmusza” do wierzenia w nie, ale pełnią one ważną rolę służebną w stosunku do depozytu wiary. Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii - oficjalny dokument Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów - podkreśla bogactwo symboliki tego medalika: 

 

Wierni lubią nosić na sobie medaliki z podobizną Maryi Dziewicy. Są one prawie zawsze zawieszone na szyi, stanowiąc świadectwo wiary, znak czci dla Najświętszej Matki Pana oraz wyraz ufności w Jej macierzyńską opiekę. Kościół błogosławi te przedmioty pobożności maryjnej, przypominając, że „mają one budzić miłość do Jezusa Chrystusa i pogłębiać zaufanie w pomoc Matki Najświętszej”, i równocześnie napomina wiernych, by nie zapominali, że cześć dla Matki Jezusa wymaga przede wszystkim „świadectwa życia głęboko chrześcijańskiego”. Wśród medalików maryjnych, ze względu na nadzwyczajne rozpowszechnienie, na pierwszym miejscu jest tzw. „cudowny medalik”. Pochodzi on z objawień Maryi w roku 1830 pokornej nowicjuszce Córek Miłość, późniejszej świętej Katarzynie Labouré. Medalik, odlany według wskazań udzielonych Świętej przez Maryję, ze względu na swoją bogatą symbolikę nazywany jest „mikrokosmosem maryjnym”, przypomina bowiem tajemnicę Odkupienia, miłość Serca Jezusowego i bolesnego Serca Maryi, Jej pośrednictwo, tajemnicę Kościoła, łączność nieba z ziemią, życia wiecznego i życia doczesnego. Nowy impuls do rozpowszechnienia „cudownego medalika” dał św. Maksymilian Maria Kolbe (+1941) oraz różne ruchy stworzone przez niego lub powstałe z jego inspiracji. W roku 1917 przyjął on „cudowny medalik” jako znak wyróżniający założone przez niego w Rzymie Pobożne Stowarzyszenie Milicji Niepokalanej, gdy był jeszcze młodym zakonnikiem Braci Mniejszych Konwentualnych. „Cudowny medalik”, jak wszystkie inne medaliki maryjne i różne przedmioty kultu, nie jest talizmanem, ani nie może powodować próżnej łatwowierności. Obietnica Maryi, że ludzie noszący ten „cudowny medalik” otrzymają obfite łaski, wymaga od wiernych pokornego i trwałego przyjęcia posłannictwa chrześcijańskiego, głębokiej i ufnej modlitwy oraz prowadzenia życia według zasad wiary.

Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii (DPLL), nr 206

 

 

Święty Maksymilian Maria Kolbe nie wahał się dawać medalika wszystkim, nawet mistrzom masońskim i gestapowcom. Ostrzegał on także przed podstępnymi zabiegami, mającymi na celu utratę medalika przez wierzącego: „Zauważyłem, że diabeł nasamprzód stara się pozbawić swą ofiarę cudownego medalika Niepokalanej, pod jakimkolwiek pozorem, a potem już mu łatwo idzie”.

 

Narosły w ostatnim czasie szum i zamieszanie wokół form przedstawienia tego medalika, i skupianie się na sporach wokół zewnętrznej formy, wynika z traktowania go jako mającego moc samemu w sobie, czyli tak, jakby to był jakiś talizman czy amulet. Takie podejście jest bałwochwalcze, gdyż odmawia możliwości działania łaski Bożej przez przedmiot pobłogosławiony przez Kościół. Znak jest ze swej natury obdarzony ukrytą mocą, której nie zawdzięcza ani sobie samemu, ani ludziom, którzy się nim posługują. Moc ta ma swe źródło w tym, do czego ów znak się odnosi. Bóg obdarza łaskami ludzi nie z powodu obrazu czy rzeźby, ale ze względu na pobożność i wiarę swoich wyznawców. Nasza cześć i szacunek odnosi się nie do kawałka drewna czy metalu z jakiego wykonano wizerunek, ale do osoby, która jest przez niego przedstawiana. Medalik to sakramentalium, znakiem świętym niosącym skutki duchowe poprzez modlitwę i które „przygotowują do przyjęcia głównego skutku sakramentów i uświęcają różne okoliczności życia” (KKK 1667).

 

AWERS:

Najświętsza Maryja Panna stoi na kuli ziemskiej, swą stopą miażdży węża – szatana. Z Jej rąk wychodzą świetliste promienie, symbolizujące łaski, które otrzymują wszyscy, proszący z ufnością. W otoku medalika, widnieje tekst modlitwy: "O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy".

 

REWERS:

Duże "M", nad którym góruje krzyż Pański symbolizuje uczestnictwo Matki Bożej w męce Jezusa. Wokół znajduje się dwanaście pięcioramiennych gwiazd tworzących koronę Niepokalanej Maryi Dziewicy. Najświętszemu Sercu Jezusowemu, otoczonemu koroną cierniową towarzyszy Serce Maryi przebite mieczem, jest to symbol Jej bólu.

 

 

 


  

Przygotowanie do beatyfikacji

Prośba o duchowe przygotowanie do beatyfikacji Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego znalazła się w komunikacie z obrad 385. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, które zakończyły się na Jasnej Górze 21 listopada 2019 roku. Biskupi przypominają, że beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia to wielkie wyzwanie dla całego Kościoła w Polsce.

 

Wobec zbliżającej się beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, która odbędzie się w Warszawie w niedzielę 7 czerwca 2020 roku, Pasterze Kościoła w Polsce proszą o podjęcie duchowego przygotowania do tego wydarzenia. Powinno się ono odbywać w każdej diecezji i parafii. W ramach tego przygotowania należy przybliżać osobę Prymasa Tysiąclecia, jego służbę Kościołowi i całemu narodowi.

Komunikat z 385. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski; pkt 2

 

 

Papież Franciszek na początku października zatwierdził dekret, który uznaje cud za wstawiennictwem kardynała Stefana Wyszyńskiego. Uroczystość odbędzie się w Warszawie na Placu Piłsudskiego.

W ramach przygotowań do beatyfikacji każdego 28 dnia miesiąca od listopada do maja 2020 roku w katedrze archidiecezji warszawskiej (bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście) o godzinie 19:00 odbywać się będzie msza święta, po której wygłoszona będzie prelekcja jednego z zaproszonych gości oraz modlitwa przy grobie Prymasa Tysiąclecia. W najbliższy czwartek 28 listopada mszy świętej przewodniczyć będzie bp Michał Janocha, a prelekcję pt. „Prymas, Polak, mąż stanu” wygłosi profesor Paweł Skibiński.

 

Rozpoczęcie nowenny

Do większych świąt warto przygotować się z większym wyprzedzeniem. 8 grudnia, w drugą niedzielę adwentu obchodzić będziemy uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Święto to ogłosił uroczyście 8 grudnia 1854 roku bullą Ineffabilis Deus błogosławiony papież Pius IX. W ramach owego przygotowania zachęcamy do skorzystania z nowenny, dostępnej w dwóch różnych wariantach.


Modlitwa MI i rozważania ks. Francisca Fernandez'a Carvajal'a - „Rozmowy z Bogiem”:

        

 

Fragmenty Pisma Świętego i rozważania świętego Jana Pawła II - „Redemptoris Mater”:

        

Wspomnienie świętego Andrzeja

Święty Andrzej pochodził z zamożnej żydowskiej rodziny rybackiej z wioski Betsaida nad Jeziorem Genezaret. Mieszkał w domu teściowej swego starszego brata - Szymona Piotra - w Kafarnaum. Tak samo jak ojciec i brat był rybakiem. Święty Jan Ewangelista przekazuje, że najpierw był uczniem świętego Jana Chrzciciela i jako pierwszy spotkał Pana Jezusa nad rzeką Jordan. Po tym spotkaniu, nie od razu na stałe dołączył do tłumów chodzących z Panem Jezusem, a wrócił do Galilei do swoich zajęć. Został powołany razem ze swym bratem podczas drugiego spotkania przy połowie ryb nad Jeziorem Genezaret. Święty Łukasz w ewangelii podaje, że powołaniu świętego Andrzeja towarzyszył cudowny połów ryb, którym Pan Jezus chciał umocnić wiarę pierwszych powołanych. Święty Andrzej przekazał wiadomość o Mesjaszu swojemu bratu i zaprowadził go do Niego. Według Ewangelistów: świętego Mateusza i świętego Łukasza zajmuje on drugie miejsce wśród Dwunastu, zaraz po świętym Piotrze, natomiast święty Marek Ewangelista i w Dzieje Apostolskie umiejscawiają go jako czwartego. Jednak to właśnie on został powołany jako pierwszy apostoł świata. Liturgia Kościoła bizantyjskiego obdarzyła świętego Andrzeja przydomkiem Prōtoklētos, co oznacza „pierwszy wezwany”.

 

Po zesłaniu Ducha Świętego, według tradycji chrześcijańskiej, rozwijał działalność apostolską w Małej Azji a potem w Achai. Stara, sięgająca III wieku, tradycja chrześcijańska mówi o jego dwóch podróżach misyjnych. Podczas pierwszej miał dotrzeć do Scytii i Tracji, czyli na tereny dzisiejszej Rumunii i Bułgarii, a następnie poprzez Macedonię oraz Pont i Kapadocję, a więc dzisiejszą Turcję, powrócił do Jerozolimy. Tam w roku 50 wziął udział w tzw. Soborze Jerozolimskim. Druga podróż apostolska świętego Andrzeja prowadzi przez Efez na Peloponez, do Grecji. Skuteczne głoszenie Dobrej Nowiny, owocujące licznymi nawróceniami, zwróciły tam uwagę rzymskiego urzędnika, prokonsula Egeasza, który aresztował Andrzeja i podczas długiego przesłuchania namawiał do złożenia ofiary bogom rzymskim. Święty Andrzej nie tylko odmówił, ale wykorzystał okazję, by opowiedzieć Egeaszowi o Chrystusie. Prokonsul kazał go ubiczować, i skazał świętego Andrzeja na ukrzyżowanie. Apostoł rzekł:

 

„Jestem niewolnikiem krzyża Chrystusowego i powinienem raczej pożądać nagrody krzyża niż jej się obawiać.”

 

Święty Andrzej został ukrzyżowany głową w dół. Przybito go do krzyża tzw. crux decussata w kształcie litery X - która jest po prostu pierwszą literą greckiego słowa Xristos »Χριστος«, czyli Chrystus tzn. pomazaniec, namaszczony. Przyjmując krzyż święty apostoł miał powiedzieć:

 

„O święty, najdroższy, upragniony krzyżu, zabierz mnie stąd i oddaj Panu i Mistrzowi memu, aby mnie tak przyjąć raczył, jak mnie przez ciebie zbawił.”

 

Konał na nim przez trzy dni. Zmarł 30 listopada 65 roku po Chrystusie, w mieście Patras. W Polsce kształt krzyża, na którym umarł apostoł nazywa się „krzyżem świętego Andrzeja” i umieszczany jest przed przejazdami kolejowymi dlatego, że ten święty jest uznawany za patrona podróżnych. Występuję on również na flagach państw np. Szkocji, Irlandii, Jamajki. Św. Andrzej czczony jest w całym chrześcijaństwie. Jest głównym patronem Kościoła prawosławnego. Szczególną opieką otacza narzeczonych i małżonków pragnących wymodlić potomstwo.

 

Wzorem wspominanego świętego Andrzeja Apostoła, wszystkim solenizantom w dniu imienin życzymy mężnego i odważnego wyznawania wiary i kroczenia przez życie w zgodzie z jej zasadami.

 

Copyright 2019 - Wszystkie prawa zastrzeżone - Warszawa, ul. Goraszewska 16

©