PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA

ŚW. TADEUSZA APOSTOŁA

NA SADYBIE

Adwent - przygotuj serce, nie mieszkanie.

 

Niektórym z nas aż cisną się na usta słowa: Co? Znowu ten Adwent? Znowu mam czekać? Znowu to samo rozważać? Jest przecież tyle do zrobienia… Samo się nie kupi i samo nie posprząta!

 

Nie lubimy czekać. Nie lubimy powtarzalności, chcemy być ciągle zaskakiwani i przeżywać kolejne „show”. A tymczasem Adwent, jak co roku, cicho zaprasza do radosnego oczekiwania na kolejne Boże Narodzenie. Nie na Gwiazdkę, Mikołaja i prezenty pod choinką, nie na karpia, ale na cud niepojęty – Wcielenie.

 

Mamy w tym czasie dwa bardzo istotne elementy – czekanie i powtarzalność. Czekanie pozwala nam przygotować się do przeżywania Świąt, do odkrywania na nowo ich sensu, do poczucia prawdziwej radości z przypominania sobie okoliczności narodzin Boga, który stał się Człowiekiem, co całkowicie zmieniło bieg ludzkiej historii. Adwentowe oczekiwanie zapobiega prześlizgnięciu się po powierzchni Świąt i poprzestaniu na widocznych, materialnych przejawach. Czekanie pozwala w końcu uświadomić sobie, że jeżeli odliczamy czas, jeżeli potrzebujemy przygotowania, oczyszczenia serca i czasu na refleksję, to będzie się działo coś naprawdę ważnego. Bo im ważniejsze wydarzenie, tym dłuższe i dokładniejsze przygotowania. To uświadamia zarazem, że należy podjąć jakieś kroki już teraz, że nie wolno przespać tego czasu, by móc należycie uczestniczyć w świętowaniu tajemnicy Bożego Narodzenia.

 

I druga sprawa – powtarzalność. Choć może się wydawać, że coroczne przeżywanie tych samych tajemnic jest monotonne, to tak naprawdę ma ono istotny wpływ na nasze życie. Po pierwsze, cykliczność porządkuje naszą codzienność, czyni ją przewidywalną i daje nam poczucie bezpieczeństwa, a do tego oddziela dni świąteczne od codziennych i pozwala bardziej cieszyć się tymi pierwszymi.

 

Po drugie, mimo że święta co roku są te same, to dla nas już niekoniecznie muszą być takie same. Wraz z płynącymi latami dojrzewamy, zmieniamy się, inaczej spoglądamy na otaczającą nas rzeczywistość. To sprawia, że każdego roku możemy odkrywać inny aspekt Świąt, a także wchodzić w ich przeżywanie coraz mocniej i głębiej. To oczywiście powinno wiązać się ze stałą formacją chrześcijańską, z pogłębianiem naszej relacji Jezusem i poszerzaniem religijnej wiedzy. Tym sposobem możemy każdego roku odkrywać bogactwo i pewną nowość pozornie dobrze znanych Świąt.

 

Umiejscowienie różnych zbawczych wydarzeń w formie roku liturgicznego pozwala nam rozważać różnorodne dzieła Boże. Na raz nie jesteśmy w stanie ogarnąć ogromu łaski, jaką Bóg nas obdarza i przypomnieć sobie wszystkich istotnych rzeczy, jakie On dla nas uczynił. Jest tego po prostu zbyt wiele! Dlatego cykliczne przeżywanie kolejnych uroczystości, świąt i wspomnień pozwala nam przybliżyć się w danym czasie do konkretnych tajemnic, zachwycić się nad Bożym działaniem w nich i pełniej przeżyć je oraz niejako zaaplikować do własnego życia. Zrozumieć i doświadczyć tak, by stały się częścią naszej religijnej tożsamości.

 

Tak więc Adwent to wyjątkowy czas roku liturgicznego. Dla nas chrześcijan, to przede wszystkim radosny okres oczekiwania na przyjście Pana. Oczekujemy i przygotowujemy się do świąt Bożego Narodzenia poprzez modlitwę, roraty, adwentowe postanowienia. Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do nas, a więc i my winniśmy wyjść Bogu naprzeciw, aby spotkać się z Wcielonym Synem Bożym.

 

1 grudnia - w pierwszą niedzielę Adwentu - rozpoczynamy także nowy rok duszpasterski który będziemy przeżywali pod hasłem: „Wielka tajemnica wiary”. Jest to pierwszy rok trzyletniego programu duszpasterskiego, który Episkopat Polski zatytułował „Eucharystia daje życie”. W nowym roku liturgicznym 2019-2020 obowiązują czytania według cyklu A. Oznacza to, że podczas niedzielnych mszy świętych przeważać będą fragmenty Ewangelii świętego Mateusza.


 

Okres adwentu ma dwie części:

 

Pierwsza część: od pierwszej Niedzieli Adwentu aż do 16 grudnia przygotować ma nas na paruzję - ostateczne przyjście Chrystusa u końcu czasów. W Liturgii Słowa powracają echem słowa proroka Izajasza. W drugiej prefacji adwentowej słyszymy: „Jego zapowiadali wszyscy prorocy, dziewica Matka oczekiwała z wielką miłością, Jan Chrzciciel zwiastował jego przyjście i ogłosił Jego obecność wśród ludu”. Wszystkie proroctwa Starego Testamentu zapowiadają więc przyjście Mesjasza. Spełnia się oczekiwanie Ludu Wybranego.

 

Druga część Adwentu to już bezpośrednie przygotowanie do uroczystości Narodzenia Pańskiego. Przebiega ona od 16 do 24 grudnia; każdy dzień posiada swoją własną antyfonę, podkreślającą charakter zbliżającego się Przyjścia. W liturgii mszy świętej doniośle brzmią słowa ostatniego proroka Starego testamentu; Jana Chrzciciela: „Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki” (Mk 1, 3). Liturgia zachęca nas od umiłowania rzeczy niewidzialnych: „abyśmy poznając Boga w widzialnej postaci, zostali przezeń porwani do umiłowania rzeczy niewidzialnych”. Mówi także o wymianie (podzieleniu) przez Chrystusa losu ludzkiego; przyjścia w cielesnej postaci. Oto Boże Narodzenie staje się wielkim podniesieniem natury ludzkiej; skoro Bóg tak bardzo siebie uniżył, rodząc się jako dziecko - o ileż wywyższył godność człowieka! Okres Adwentu ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem radosnego i pobożnego oczekiwania.

 

Charakterystyczną cechą II części Adwentu są odmawiane codziennie antyfony, oparte o obrazy i symbole biblijne, które weszły do liturgii adwentowej od IX w. Są to tzw. antyfony „O”, bowiem każda z nich rozpoczyna się od wyrazu na „O” (O Sapienitia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O oriens, O Rex gentium, O Emmanuel). W takiej kolejności uszeregował je Amalariusz. W odnowionej liturgii znalazły one swoje miejsce jako wersety w aklamacji Alleluja przed Ewangelią.

 

Trzecia Niedziela Adwentu - zwana niedzielą Gaudete tzn. radości (w liturgii używamy różowego koloru szat), jest podkreśleniem radosnego charakteru oczekiwania na Chrystusa. Oczekiwania aktywnego, czynnego, z postawą czuwania, a nie „z rękami w kieszeni”. „Niech biodra wasze będą przepasane, a w rękach waszych niech płoną pochodnie” (Łk 12, 35,) mówi Chrystus. I to jest postawa czuwania! Gotowość do ruszenia w drogę, z płonącymi pochodniami, by oświecały drogę. Stąd zewnętrzną oznaką naszego czuwania są lampiony, które zapalamy w czasie mszy świętych roratnich; poświęconych czci Najświętszej Maryi Panny. Lampion jest jednym z symboli adwentowych, obok m.in.:

 

  • roratki - świecy symbolizującej obecność NMP. Ustawiana jest obok ołtarza i zapalana w czasie sprawowania mszy świętych roratnich
     
  • wieńca adwentowego - tradycja jego ustawiania w kościołach i domach sięga ok. 1830 roku. Pomysł zrodził się w Niemczech (zwany tam Adventkranz). Pomysłodawcą był protestancki teolog, Jan Henryk Wichern żyjący w Hamburgu. Zwyczaj ten rozpowszechnił się następnie na pozostałe kraje. Wieniec adwentowy, w formie okręgu, składa się z gałązek choinki, na których umieszcza się 4 świece, symbolizujące 4 niedziele Adwentu. Co niedzielę zapala się kolejną świecę. Symbolika wieńca adwentowego jest następująca: zielone gałązki - życie, nadzieja, świece - światło, nadchodzącą Światłość, forma wieńca: krąg; powracający cykl życia.
     
  • kalendarza adwentowego - mającego postać drabiny, po której „schodzi” do nas figurka, symbolizująca nadchodzącego Jezusa.

Copyright 2019 - Wszystkie prawa zastrzeżone - Warszawa, ul. Goraszewska 16

©